W tym artykule przeczytasz między innymi o:
- petycji mieszkańców
- marzannach na ulicach Henrykowa
W kilku miejscach Henrykowa pojawiły się Marzanny w strojach pracowników budowlanych. Mają one zobrazować problem wykluczenia komunikacyjnego i wreszcie zatopić lata niemożności.
Petycja
Z petycji dowiadujemy się, iż ulica Wiklinowa czeka na spełnienie obietnicy danej przez burmistrza już 13 lat. Z uwagi na nawierzchnię- kamień polny została wpisana do rejestru zabytków, ale jest w bardzo złym stanie. I to jest powód, dla którego władze dzielnicy unikają trudnego zadania do wykonania. Mieszkańcy chcą ulicę pozostawić w dotychczasowym charakterze, ale w nowej aranżacji podobnie jak ulicę Płatniczą na Bielanach.
Od 7 lat nie ma tam żadnych informacji dotyczących projektu budowy ulic: Kołacińskiej - Szynowej, której budowa rozwiązałaby sytuację komunikacyjną. Tą trasą ma jeździć autobus łącząc Płudy z ul. Modlińską.
Odległość z osiedla do najbliższego przystanku autobusowego wynosi czasami nawet 1,5 km i wymaga pokonania trzech przejść dla pieszych przy ul. Modlińskiej.
Odpowiedz na petycje nie spełnia oczekiwań mieszkańców
Mieszkańcy m. in. w takich tematach złożyli petycję do Zarządu Dzielnicy Białołęka, jednak odpowiedź którą otrzymali, nie spełniła ich oczekiwań. Zarząd Dzielnicy nie chce się z nimi spotkać. Radni z Komisji Inwestycji, Infrastruktury i Planowania Przestrzennego mimo, że od złożenia petycji upłynęły już 3 miesiące też nie znaleźli czasu na spotkanie. W tym czasie odbyli dwie komisje w innych sprawach. Zarząd Dróg Miejskich z kolei odsyła ich do Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta, który kieruje ich na swoją stronę internetową.
Mieszkańcy czują się wykluczeni komunikacyjnie, a szczególnie dotkliwe jest to dla seniorów i osób o ograniczonej mobilności. Młodzież również odczuwa dyskryminację, ponieważ nikt nie pomyślał o wydłużeniu strefy hulajnóg ani o budowie stacji Veturilo w tej części miasta.
Zarząd Dzielnicy Białołęka w odpowiedzi na petycję, wskazał na listę remontów przeprowadzonych na osiedlu Henryków i Wiśniewo, z których większość została zrealizowana przez deweloperów, a nie przez samorząd.
Mieszkańcy zapowiadają kolejne akcje, które zwrócą uwagę na ich problem i zmotywują włodarzy do większej aktywności w tym rejonie dzielnicy.

Napisz komentarz
Komentarze